Moje pierwsze tornado
Oberwanie chmury, brak prądu w kościele… a do tego jeszcze TORNADO
…takiej pogody jeszcze na weselu w życiu nie miałem. Jadąc do Młodych wycieraczki nie wyrabiały od nadmiaru ulewnego deszczu, który przychodził falami (kilkadziesiąt minut pogody i znów kolejna ściana wody). Całe szczęście do kościoła przeszliśmy o „suchej nodze”, ale podczas ceremonii gradobicie (przez górne nie zamknięte okna wpadał grad na gości weselnych) oraz chwilowy brak prądu w kościele po uderzeniu pioruna…
Ale wszystko to nic w porównaniu z tym co zobaczyłem podczas zabawy weselnej
Całkiem przypadkiem wychodząc na zewnątrz zobaczyłem ciekawą chmurkę, która trochę wirowała u podstawy (no tak typowy telemaniak programów z cyklu discovery chanel czy national geographic chanel jak JA od razu przypomni sobie programy o łowcach tornad i tym podobnych, iż to jest typowy objaw powstawania tornada ;D), ale szybko zdrowy rozsądek podpowiedział mi, że tornado na podkarpaciu…wszak to niemożliwe ;P
Chwilę jeszcze obserwowałem pogodę próbując przewidzieć czy uda mi się jeszcze zrobić jakieś zdjęcia plenerowe przed zachodem słońca, gdy nasza chmurka zmieniła kształt wydłużając się w swego rodzaju lej (no cóż fajnie to wyglądało więc zrobiłem 2 fotki, żeby później je sobie na spokojnie obejrzeć) po czym wróciłem do swojej pracy zapominając całkowicie o wykonanych zdjęciach. Dopiero następnego dnia z rana oglądając wiadomości regionalne (i będąc w stanie półprzytomnego umysłu po krótkim śnie) usłyszałem, że koło Kolbuszowej pojawiło się na kilka minut tornado nad polami wraz ze zdjęciem nadesłanym przez widza, które łudząco przypominało chmurkę, o której już zdążyłem zapomnieć
Ta wiadomość momentalnie mnie obudziła i postawiła na równe nogi (a raczej mojego Mac’a) szybko wertując wczorajsze zdjęcia w poszukiwaniu tego jedynego najważniejszego w mojej karierze zdjęcia
Jeszcze parę ruchów suwakami w lightroomie…
… i zdjęcie pierwszego w moim życiu TORNADA mogę Wam zaprezentować
TORNADO pierwsza klasa prawda? ;D
Sesje plenerową zrobiliśmy dopiero 2 dni później na zamku w Krzyżtoporze (swoją drogą ekipa była na 4 samochody
dzięki czemu naprawdę było wesoło i radośnie, a efekty samej sesji oceńcie sami
















Comments
wow, tornado jak tornado ale jakie zdjęcie tornada, fantastyczne zdjęcia plenerowe z polotem