Kadilakiem do ślubu
Opublikowano 6 października 2011 r. | 0 komentarzy
Kiedyś musiał być ten pierwszy raz, gdy Państwo Młodzi podjechali długim i szerokim amerykańskim krążownikiem szos pod kościół wzbudzając zainteresowanie nie tylko gości weselnych, lecz również i moim, gdy myślami wybiegałem już w sesję plenerową zachwycając się kształtami tego cudeńka
Dopełnieniem szczęścia była jeszcze niewątpliwie ceremonia ślubna w przepięknie wykonanym kościele Farnym w Rzeszowie (polecam tutaj zdjęcie nr 4, gdzie doskonale widać podział kolorystyczny sklepienia kościoła -przez wielu nazywany podziałem na piekło i niebo
)







Niestety pech sprawił, że w wynajętym kadilaku padło wspomaganie kierownicy i jedynie pod lokal kierowca był w stanie zawieźć Młodą Parę…o wyjeździe w plener nie było już mowy, dlatego zaplanowaną sesje przy samochodzie musieliśmy zrobić przed lokalem, a jak nam ta sesja wyszła możecie zobaczyć poniżej




























